Start rozwiń menu
Znajdź w serwisie
POMOC:
  • Znak * (gwiazdka) zastępuje jeden lub więcej znaków, może być użyty na początku lub na końcu wyrazu

Wyniki wyszukiwania - znaleziono 357 pasujących obiektów:

Niemarnowanie jedzenia to nie jest kulinarny heroizm

Jak kupować, by nie marnować? O prostych trikach na wykorzystanie tego, co zwykle ląduje koszu, opowiada Sylwia Majcher, edukatorka ekologiczna i autorka książki „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku”.

Kryminalna historia Krakowa. „To mnie powieście!”

Latem 1630 roku cmentarz przy kościele Mariackim stał się miejscem gwałtownej awantury. Jej uczestnikami byli krakowski rajca Krzysztof Słowikowski i szlachcic Stanisław Racibor Starczowski. Spór zakończył się procesem, który pokazał, że nawet przedstawiciel uprzywilejowanego stanu musiał liczyć się z wyrokiem miejskiego sądu.

Kryminalna kronika Krakowa. Strzał na ul. Floriańskiej

Wczesną jesienią 1585 roku przy ul. Floriańskiej padł strzał, który zakończył życie Heleny Straszowej i wstrząsnął całym Krakowem. Proces jej zabójcy, szlachcica Jana Morawickiego, stał się jedną z najgłośniejszych spraw kryminalnych XVI-wiecznego miasta oraz symbolem walki mieszczan o równość wobec prawa.

Rossini na zakończenie Royal Opera Festival

Finał ósmej edycji Royal Opera Festival odbywa się w gościnnym gmachu Opery Krakowskiej. W jego ramach zaplanowano dwa przedstawienia opery Gioachina Rossiniego „Sroka złodziejka”. Pierwsze z nich odbyło się 16 lipca, natomiast drugie zostanie zaprezentowane dziś, 18 lipca o godz. 17.00. Oba spektakle poprowadzi dyrektor muzyczny i artystyczny Royal Opera Festival w Krakowie – José Miguel Pérez-Sierra.

Kryminalna historia Krakowa. Stos na Małym Rynku

Nie zamordowała, nie otruła, nie uknuła spisku przeciw królowi. Jej jedyną winą było to, że publicznie mówiła o Bogu inaczej, niż pozwalał Kościół. W XVI-wiecznym Krakowie to wystarczyło, by trafić na stos. Historia Katarzyny Weiglowej należy do najbardziej dramatycznych kart dziejów miasta i przypomina, że zawsze zdarzały się wyroki, które dziś trudno pojąć.

Kryminalna historia Krakowa. Masz, czego chciałeś, Czeczotko!

Prywatna zemsta, sfingowany proces, tortury i egzekucja przeprowadzona wbrew obowiązującemu prawu. Jesienią 1567 roku Kraków stał się areną jednego z największych skandali sądowych. W jego centrum stanęły dwie osoby – wpływowy rajca Erazm Czeczotka i młody magister Franciszek Wolski.

Nie ma zgody na wandalizm! ZBK wygrał sprawę w sądzie

Zarząd Budynków Komunalnych wygrał w sądzie sprawę przeciwko Sicoerowi, który przez lata niszczył elewacje miejskich budynków, pozostawiając na nich swoje podpisy i szpecąc wspólną przestrzeń.

Kryminalna historia Krakowa. Ścięcie Andrzeja Wierzynka

Życie Andrzeja Wierzynka runęło 4 września 1406 roku. Tego dnia został przyłapany na przywłaszczaniu pieniędzy z miejskiej kasy, osądzony i stracony. Jednak historia nie zakończyła się wraz z opadnięciem katowskiego miecza. Już wkrótce pojawiły się pytania, czy proces przeprowadzono zgodnie z prawem.

82. rocznica akcji „Koppe”

11 lipca przypada 82. rocznica akcji specjalnej „Koppe”, przeprowadzonej w Krakowie przy ul. Powiśle przez żołnierzy z harcerskiego batalionu „Parasol”, przy wsparciu Kedywu Okręgu Kraków AK. Celem akcji był niemiecki dygnitarz gen. Wilhelm Koppe. W tym roku uroczystości rocznicowe odbędą się w niedzielę, 5 lipca. Weźmie w nich udział dyrektor Departamentu Edukacji Jacek Drabik.

Zajścia na krakowskim Rynku

„Mieszkałem w Rosyi lat 30 i nigdy mi się nie zdarzyło widzieć […], aby w małych, głupich wypadkach aresztowania pijanego, policya carska krew obywateli na bruk przelewała. Widziałem […] dzisiaj, 21 maja roku 1906, [jak] w kulturalnem, starożytnem mieście Krakowie, gdzie komisarzami nie są chyba za łajdactwa z armii wyrzuceni oficerowie, lecz doktorowie praw wszechnic austryackich […] Konstytucyjna c. k. policya, chcąc aresztować jakiegoś biednego, z trudem na nogach trzymającego się pijaczynę, urządziła naprzód masakrę, a potem, sama wywołując zbiegowisko, zarządziła liczne aresztowania, odprowadzając ofiary kozackiego swego temperamentu na odwach”. Tak wypowiadał się na łamach socjalistycznego dziennika „Naprzód” anonimowy czytelnik.