Nowe

„Turystyczny Disneyland”, centrum Krakowa bez mieszkańców, „zwyczajnych warsztatów i sklepów”, za to z 24-godzinnym hałasem. Miejsce nie do życia. A jednak to temat, który dotyczy wielu miast turystycznych na całym świecie – miast z atmosferą, często dużo mniejszych, znanych zaledwie z jednej atrakcji czy zabytku, albo tego, że nakręcono tam modny film. Tak, ten temat także dotyczy Krakowa. Wprowadziliśmy w życie zapisy o parku kulturowym i oczyściliśmy centrum z tandetnej reklamy. Teraz czas na trudniejszy krok…

Jak nigdy z uwagą przeczytałem forum pod wywiadem, którego udzieliłem „Gazecie Wyborczej”. Wiem, że z opiniami anonimowych internautów się nie dyskutuje, bo nie ma to najmniejszego sensu, ale po ich lekturze chciałbym się podzielić jedną refleksją.

Bardzo długo zastanawiałem się jak w tym felietonie uciec od kampanii wyborczej, bo bardzo jasno staram się oddzielać to, co robię jako urzędujący prezydent od moich propozycji jako kandydata. Nie da się jednak uciec od rozmowy o mieście i o pomysłach, lepszych lub gorszych, na jego funkcjonowanie. Szczególnie, gdy podawane informacje wprowadzą w błąd mieszkańców, uważam, że jako urzędujący prezydent mam wręcz obowiązek podać kilka faktów.

Porozmawiajmy teraz o nowej specustawie budowlanej, obawach związanych z jej wprowadzeniem, deweloperach oraz „betonowaniu” Krakowa.

O działaniach, jakie podejmuje Miasto w walce o poprawę jakości powietrza w stolicy Małopolski, rozmawiałem z Kamilem Popielą.

O święcie miasta i miejskiej flagi, Dniach Krakowa oraz jubileuszowym numerze dwutygodnika „Kraków.PL” rozmawiałem z redaktor naczelną gazety, Beatą Klejbuk-Goździalską.

Reprywatyzacja w Krakowie nie stała się tak nośnym tematem przedwyborczym, jak liczyli niektórzy politycy jeszcze kilka miesięcy temu. Okazało się, że Kraków to nie Warszawa. Tutaj kamienice przekazywały sądy, a nie magistrat, więc urzędników nie tak łatwo jest przerobić na „czarne charaktery” tej skomplikowanej opowieści. Ciągle jednak są tacy, którzy uparcie próbują na dramatach wielu lokatorów zbić swój kapitał przed nadchodzącymi wyborami.

Mieszkańcy Bronowic będą mieli park. Mamy już zapewnienie Agencji Mienia Wojskowego, że pas zieleni przylegający do fortu Bronowice nie zostanie przeznaczony na budowę mieszkań na potrzeby wojska, ale zostanie oddany miastu w zamian za inne działki. Zostanie tam urządzony park. Samego fortu jednak nie zamierzamy kupować. Zaraz Państwu wytłumaczę dlaczego…

Z Dominiką Nowak rozmawialiśmy o początkach dwutygodnika miejskiego, jego zadaniach, a także o tym, dlaczego część stron jest innego koloru.

Co do tego, że Kraków jest kojarzony jako miasto polskiego dziedzictwa narodowego – najcenniejszych zabytków oraz stolica kultury, nikt nie ma wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że nie jest to jedyne oblicze Krakowa, bo dobrze wykorzystaliśmy ostatnie kilkanaście lat.