Komunikat archiwalny

Szelmostwa chłopca z kaloszem

Tuż obok ruchliwego skrzyżowania na ulicy Basanavičiausa w centrum Wilna stoi nietypowy pomnik. Niewielka, odlana z brązu rzeźba, wykonana w 2007 roku przez Romasa Kvintasa przedstawia chłopca, który patrzy w niebo przytulając do serca… kalosz.

Szelmostwa chłopca z kaloszem
Fot. www.vilnius-tourism.lt

Poświęcona pamięci Romaina Gary, który urodził się i spędził lata swojego dzieciństwa w Wilnie, rzeźba uwiecznia drobny epizod z życia przyszłego pisarza, odnotowany w autobiograficznej książce „Obietnica poranka”. Zakochany po raz pierwszy w życiu w dziewczynie o imieniu Walentyna, mały Romain zdecydował się na czyn doprawdy niezwykły. Gdy oczy zwrócone – za radą mamy – ku niebu, aby podkreślić ich błękit, nie zdołały przykuć uwagi ukochanej, chłopiec demonstracyjnie zjadł kawałek kalosza. Była to pierwsza i, jak miało się okazać, nie ostatnia demonstracja Gary – największego mistyfikatora w dziejach współczesnej literatury.

Romain Gary - pisarz, dyplomata, reżyser...Najgłośniejszy francuski pisarz XX wieku, wojskowy, dyplomata i reżyser filmowy urodził się 8 maja 1914 roku na terenie Imperium Rosyjskiego jako Roman Kacew. Jego ojciec – Arie-Lejb Kacew – porzucił rodzinę, żeniąc się ponownie w 1925 roku. Roman był wychowywany samotnie przez matkę, Ninę Owczinską (według innych źródeł – Borisowską), córkę żydowskiego zegarmistrza z Kurska, która w młodości uciekła z domu, aby zostać aktorką prowincjonalnego francuskiego teatru… Wychowywany był w przekonaniu, że jego prawdziwym ojcem jest słynny rosyjski aktor kina niemego Iwan Mozżuchin. Gdy tylko nadarzyła się okazja, matka wywiozła Romana z Imperium. Pierwsze lata emigracji spędził w Warszawie (tu chodził do szkoły i grał główną rolę w uczniowskiej inscenizacji „Konrada Wallenroda”), zaś w 1928 roku – w wieku 14 lat - znalazł się w wymarzonej przez matkę Francji, w Nicei. W Paryżu studiował prawo  i kończył kursy pilota, planując zostać wojskowym. Jednocześnie pisał…

Madame Owczinskaja zwykła była marzyć: „Mój syn będzie posłem francuskim, kawalerem Orderu Legii Honorowej, słynnym aktorem, drugim Ibsenem, Gabrielem d’Annunzio. Będzie ubierać się u londyńskiego krawca!” Mały Roman skrupulatnie urzeczywistnił prawie wszystkie fantazje ukochanej matki. Pisał po rosyjsku, po polsku (doświadczenia ze spotkań z polskimi żołnierzami zawarł w swojej pierwszejKadr z filmu Romaina Gary z Jean Seberg - powieści opublikowanej pod pseudonimem Romain Gary – „Edukacja europejska”, która  wyszła w 1945 r.), po francusku i po angielsku (6 swoich angielskich powieści sam zresztą przełożył na francuski). Odznaczony za bohaterstwo podczas wojny, był błyskotliwym i taktownym dyplomatą, cenionym pracownikiem francuskich ambasad i konsulatów w Sofii, Brnie, Londynie, Los Angeles… Był przyjacielem Charlesa de Gaulle’a, mężem brytyjskiej dziennikarki Lesley Blanch, a następnie amerykańskiej aktorki Jean Seberg. W 1956 r., podczas jego pobytu na placówce dyplomatycznej w Boliwii, świat obiegła wiadomość o przyznaniu Romainowi Gary Nagrody Goncourtów za „Korzenie nieba” – powieść o poszukiwaczach przygód, którzy poświęcają swoje życie ratowaniu słoni w Afryce.

Gary nie  spoczął  na laurach. Z podziwu godną regularnością wydawał kolejne znakomite dzieła, reżyserował „zakazane” filmy, brylował na paryskich salonach, demonstracyjnie i nonszalancko celebrując swoją sławę i powodzenie w towarzystwie. Podobne zachowanie nie mogło oczywiście przypaść do gustu krytykom literackim. Zrażeni „gwiazdorstwem” pisarza, kolejno się od niego odwrócili, zbrojąc przeciwko pisarzowi swoje pióra… W recenzjach „kulturalnie oświeconych” i „modnych” trybunów ludu z lat siedemdziesiątych  coraz częściej można było przeczytać, że Gary „wypisał się jako pisarz i wypalił jako człowiek”.

Niezrażony tym chłodnym traktowaniem Gary ukończył swoją powieść „Pieszczoch” i… na ostatnią chwilę zdecydował się wydać ją pod pseudonimem Okładka angielskiej edycji powieści Emile Ajar. Niebywałe powodzenie książki u czytelników i hurra-entuzjastyczne recenzje krytyków skłoniły skorego do ironii pisarza do zachowania fortelu w tajemnicy. Zresztą, Gary zawsze lubował się we wszelakiego rodzaju  mistyfikacjach...  Kontynuował pisanie pod dwoma pseudonimami (choć zdarzało mu się akcydentalnie publikować także jako Fosco Sinibaldi i Shatan Bogat). Powszechnie sądzono, że Ajar jest pisarzem młodym (później Gary nawet „zatrudnił” swojego siostrzeńca do odgrywania roli Ajara przed publiką ze światka literackiego!), dziennikarze jednogłośnie chwalili Ajara i krytykowali Gary. Ba! Porównywano nawet „przeciwstawne” style literackie obu pisarzy!

Gary zacierał ręce i milczał. Po nominacji powieści „Pieszczoch” do prestiżowej literackiej Nagrody Renaudot, wydawca podpisał z Emilem Ajarem – za pośrednictwem prawnika – kontrakt na pięć kolejnych książek. Już w następnym roku wyszło „Życie przed sobą” (1975) – historia arabskiego chłopca Mohammeda (Momo) wychowywanego przez starą Żydówkę, niegdysiejszą paryską prostytutkę. Powieść odniosła oszałamiający sukces. Została ona zekranizowana z wielką kreacją aktorską Simone Signoret (odtwórczyni głównej roli przyznano Cezara) i nominowana do Nagrody Goncourtów, którą otrzymała po jednogłośnej decyzji komisji konkursowej. Szkopuł w tym, że regulamin Nagrody Goncourtów zastrzega, że pisarz może ją otrzymać tylko jeden raz… Dzięki „niewinnemu” oszustwu Gary stał się tym samym jedynym w historii dwukrotnym zdobywcą najbardziej  prestiżowej francuskiej nagrody literackiej.

Brudnopis powieści Gary zachował swoją tajemnicę do końca. Podsycał nawet atmosferę, puszczając od czasu do czasu w obieg plotki w rodzaju tej: „Rozmawiałem z pewną Panią, która jest związana z Ajarem. Twierdzi, że jest on doskonały w łóżku!” Szczegóły mistyfikacji wyszły na jaw dopiero po śmierci pisarza, gdy wśród jego papierów i korespondencji odnaleziono esej „Życie i śmierć Emila Ajara”... Taktowny z natury, Gary oszczędził czytelnikom i krytykom literackim darcia szat i upokarzającego mea culpa. W każdym razie oszczędził sobie podobnych widoków.

2 grudnia 1980 r. Romain Gary popełnił samobójstwo w swoim paryskim mieszkaniu, znajdującym się na pierwszym piętrze domu numer 106 przy rue du Bac. Nie chciał nikogo szokować. Doczekawszy się chwili, gdy został w domu sam, założył na głowę czerwony czepek kąpielowy i wystrzelił sobie w usta. Umarł od razu – nie było ani przedśmiertnych konwulsji, ani krwi na ścianach. W lokalnych gazetach próbowano tłumaczyć śmierć pisarza depresją, w którą popadł po samobójczej śmierci (byłej już) żony Jean Seberg w 1979 r. Gary pozostawił jednak list: „Oczywiście wszystko można wyjaśnić depresją na tle nerwowym. Wówczas jednak należy mieć na uwadze, że trwa ona co najmniej od tej pory, gdy wkroczyłem w dorosłość i że to właśnie ona pomogła mi w godny sposób uprawiać literackie rzemiosło (…). Powiedziałem już wszystko”.

Tablica pamiątkowa poświęcona Romainowi Gary przy rue du Bac w Paryżu...Gary został pochowany w paryskim Kościele Inwalidów, gdzie spoczywają najwybitniejsi wojskowi i wodzowie Francji, w tym Napoleon. Na pogrzebie byli obecni ludzie z otoczenia de Gaulle’a, wojskowi, dyplomaci, politycy i pisarze. Proboszcz odmówił celebrowania mszy – Gary był samobójcą i zdeklarowanym ateistą. Podczas uroczystości zagrano Marsyliankę, następnie zaś z nawy kościoła rozległy się – zgodnie z ostatnią wolą pisarza, jego ostatnią, przedśmiertną ironią – dźwięki piosenki „Лиловый негр” („Murzyn lila”) Aleksandra Wiertinskiego. Nikt z obecnych – poza polską piosenkarką, wykonującą przedwojenny szlagier – nie znał rosyjskiego. Pogrążeni w żałobie i zadumie, francuscy dygnitarze stali poważnie, przekonani, że oto słuchają rosyjskiej prawosławnej pieśni…

Jedna z powieści Romaina Gary nosi tytuł „Smutni klauni” (1979). Najwyraźniej chłopiec z kaloszem należał do tego właśnie gatunku…

Kolejna historia z Wilnem w tle już za tydzień na stronie Kraków Otwarty na Świat!

Pokaż metkę
Osoba publikująca: KINGA STOSZEK
Podmiot publikujący: Otwarty na świat beta
Zobacz także
Sonda
Jubileusz 40-lecia partnerstwa Krakowa i Norymbergi (26-28 lipca 2019 r.) oceniasz jako:
Przedstawicielstwa zagraniczne w Krakowie