Święto Kupieckie
25 lutego 1410 r. powstała
w Krakowie Kongregacja Kupiecka,
najstarsza korporacja handlowa na ziemiach polskich. Wśród jej założycieli
widzimy m. in. tak znakomite postacie ówczesnego Krakowa jak Jerzy
Morsztyn i Piotr Kalderberg.
Pierwszy był ławnikiem i rajcą miejskim, właścicielem ogromnej
fortuny i jednym z protoplastów rodu, który tak wiele znaczył w naszej
historii. Piotr Kalderberg, również kupiec i rajca krakowski był jednym z
wykonawców testamentu królowej Jadwigi.
To właśnie on realizował zakup kamienicy przy ówczesnej ul. Żydowskiej
(dziś św. Anny) gdzie znalazła się siedziba odnowionej Akademii
Krakowskiej (dziś Collegium
Maius). Jego osoba łączy też
prawdę z legendą o słynnej Nawojce,
pierwszej studentce krakowskiej Alma Mater. Sama Nawojka była
postacią autentyczną. Wiemy o tym z zapiski źródłowej, z której wynika,
że została ona ujęta przez straże, gdy wchodziła do domu Piotra
Kalderberga. Dlaczego tam wchodziła? Jaką rolę odgrywał w tym wszystkim
sam zacny kupiec? Kim wreszcie była sama Nawojka?
To tajemnice, które usiłuje wyjaśnić legenda. Dość jednak o Nawojce,
ma być o kupcach.
Stan kupiecki w Krakowie pełnił rolę wyjątkową. To
prawda, że niemal we wszystkich miastach ówczesnej Europy kupcy stanowili
elitę władzy i bogactwa, jednak w Europie środkowo-wschodniej, Kraków był
jedynym miastem, gdzie osiągnęli oni pozycję wprost hegemonistyczną.
Przez całe wieki w radzie miasta trudno znaleźć pomiędzy nazwiskami
kupieckimi rzemieślników lub przedstawicieli wolnych zawodów. Pojawiają
się tam oni niczym rodzynki w cieście. Nie było to wynikiem przypadku.
Pozycja kupców krakowskich była odzwierciedleniem pozycji Krakowa jako
wielkiego emporium handlowego ówczesnej Europy. To właśnie przez Kraków
przechodziły wielkie szlaki handlowe ze wschodu na zachód i z północy na
południe. Po tych szlakach poruszały się karawany kupieckie wiozące miedź
z Węgier, korzenie z krajów Lewantu, sukno z Brugii, a z okolic Krakowa
wielicką sól i olkuski ołów.
O działalności handlowej samych kupców wiemy dzisiaj
stosunkowo dużo, o ich życiu codziennym, o ich tradycjach i obrzędach,
znacznie mniej. Jest to także wynikiem tego, że do XVIII w. organizacja
kupców - wymieniona już na początku Krakowska
Kongregacja Kupiecka, działała
dość niemrawo. Dlaczego? Najprawdopodobniej dlatego, że zdominowana przez
kupców rada miasta potrafiła skutecznie bronić interesów miejscowego
handlu. Własna organizacja nie była potrzebna. Dopiero gdy przez
Rzeczpospolitą przeszły niszczące wojny, a Kraków doświadczył kilku
oblężeń, okupacji i kontrybucji, Kongregacja odradza się w 1722
r. celem obrony handlu, który
przywiedziony został do ruiny. Paradoksalnie, przy znacznie słabszej
kondycji miejscowego handlu, Kongregacja działała dużo prężniej. Jednym
z jej istotnych elementów, była integracja miejscowego środowiska
kupieckiego. Ważną rolę w tej integracji odgrywała Konfraternia
Kupiecka pod wezwaniem Opatrzności
Boskiej i Niepokalanego Poczęcia
Najświętszej Marii Panny przy kościele
św. św. Piotra i Pawła w Krakowie.
Nie należy mylić dwóch słów pochodzących z języka łacińskiego:
kongregacja
oznaczała organizację samorządu gospodarczego, konfraternia
była rodzajem bractwa religijnego. Były to więc rzeczywistości
niezależne aczkolwiek uzupełniające się. Konfraternia
Kupiecka istniała już wcześniej
przed odrodzeniem się kongregacji w 1722 r. Jej siedzibą była kaplica w
kościele św. św. Piotra i Pawła, należącym wówczas do oo. Jezuitów.
W kaplicy tej kupcy gromadzili się w każdą niedzielę śpiewając officium
o Najświętszej Marii Pannie.
Już wtedy tradycyjnie obchodzili oni dwa święta. Pierwsze w szóstą
niedzielę po zesłaniu Ducha św., kiedy to czcili Boską
Opatrzność. Śladem tego święta
jest po dziś dzień trójkątne Oko Opatrzności, widniejące, obok
handlowego okrętu, na godle Krakowskiej
Kongregacji Kupieckiej. Drugim świętem
było święto Niepokalanego Poczęcia
Najświętszej Marii Panny, które
praktyczny stan kupiecki zwykł był obchodzić w pierwszą niedzielę
po tym wydarzeniu. Niedziela była wówczas dniem świętym w praktyce a nie
w teorii jak to ma miejsce dzisiaj gdy wszystkie sklepy pracują pełną parą
w piątek i świątek. Do dnia dzisiejszego zachował się w kościele
św. Barbary obraz Matki Bożej
Niepokalanie Poczętej, pierwotnie zdobiący
Oratorium Konfraternii Kupieckiej
u św. św. Piotra i Pawła.
Obraz ten, nieznanego artysty, to cenny zabytek malarstwa z XVIII w. Był
jednak nie tylko dziełem sztuki ale także przedmiotem kultu. Dla kogo?
Bardzo wymowna jest potoczna nazwa tego obrazu - Matka
Boska Kupiecka. Rzeczywiście
do Niepokalanie Poczętej
krakowscy kupcy mieli bardzo serdeczne nabożeństwo. Nic dziwnego,
że stała się ona ich patronką i patronką ich organizacji -
Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej.
Jej srebrna figura w charakterystycznym wieńcu z gwiazd dwunastu,
stojąca na półksiężycu zdobi laskę starszego kongregacji, jej wyobrażenia
znajdziemy na sztandarach, okolicznościowych dyplomach i medalach. Święto
Niepokalanej było od XVIII
w. głównym świętem kupieckim. Już najstarsze wzmianki mówią o tym, że
w ten dzień ...kupcy na konkluzyi w czasie
procesyj z światłem asystować byli zwykli....
Z czasem oprawę święta znacznie rozbudowano. Zawsze zaczynało się
ono z rana. Trudno dokładnie powiedzieć kiedy pojawił się zwyczaj aby po
mszy i uroczystej procesji, zapraszać gości na tradycyjne kupieckie śniadanie.
Trudno też powiedzieć od kiedy pojawił się zwyczaj aby to uroczyste śniadanie
odbywało się na Ratuszu. W 1774 r. po kasacie Jezuitów bp. krakowski Kajetan
Sołtyk, oddał Konfraternii
Kupieckiej pojezuicki kościół
św. Barbary. Dlaczego akurat kościół św. Barbary? Trzeba nam powrócić
na nowo do XV w. Otóż już w 1404 r. powstaje przy tym kościele Bractwo
Literackie, zwane też Bractwem
Kupieckim. Jest to najstarsza
wzmianka o organizacji religijnej, pełniącej funkcje duszpasterskie
wobec środowiska kupieckiego. W 1444 r.
statuty tego Bractwa potwierdził Kardynał
Zbigniew Oleśnicki. Tak więc już
wtedy udokumentowany jest związek krakowskiego kupiectwa z kościołem św.
Barbary. Być może u początków tych związków leży fakt, że pierwotny
kościół św. Barbary ufundował w 1338 r. sam Mikołaj
Wierzynek senior, wybitny kupiec krakowski.
W tym świetle łatwiej rozumiemy dlaczego ta właśnie świątynia
została przez bp. Kajetana Sołtyka oddana właśnie kupcom. Od tego też
czasu, tj. od 1774 r. kościół św. Barbary pełni nieprzerwanie funkcję
duszpasterskie wobec krakowskiego kupiectwa. Tradycja święta kupieckiego
przeniosła się też do tej świątyni. Gdy w 1889 r. powrócili tu oo.
Jezuici, tradycja nie została przerwana. Jezuici zobowiązali się nadal
odprawiać uroczystą mszę za kupców w dzień Niepokalanego Poczęcia NMP.
W okresie międzywojennym ustalił się pewien kanon obchodów. Najpierw
poranna msza św. potem uroczysta procesja ze sztandarami do magistratu
(starego ratusza już nie było) gdzie w sali kupieckiej, istniejącej do
dnia dzisiejszego, podejmowano gości śniadaniem. W okresie wojny oraz
PRL-u tradycja zamarła. W 1949
r. Krakowska Kongragacja Kupiecka została zlikwidowana.
Kupcy, zwani teraz prywaciarzami i badylarzami, niszczeni domiarami, z
trudem wegetowali. Gdy jednak w 1989 r.
Kongregację reaktywowano,
święto kupieckie odrodziło się na nowo. Na nowo rozbudowano też
jego oprawę. Święto tradycyjnie odbywa się w pierwszą
niedzielę po święcie Niepokalanego
Poczęcia NMP, co zwykle wypada w
pierwszą niedzielę grudnia. Od 1994 r. wprowadzono obyczaj
pasowania starym, oryginalnym łokciem,
subiektów na kupców. Pochód kupców spod kościoła św. Barbary
zatrzymuje się od 1995 r. pod Wieżą
Ratuszową, skąd każdorazowy
prezes rady Krakowskiej Kongregacji
Kupieckiej odczytuje kupieckie orędzie.
Od 1996 r. orędzie to obwieszcza trębacz, który wyjątkowo z Wieży
Ratuszowej gra hejnał
mariacki. Od 1999 r. na czele pochodu
kroczy giermek na koniu niosący ogromną chorągiew, na której
widnieje sylwetka dumnego żaglowca pod pełnymi żaglami. Okręt ten
symbolizuje odwieczne pragnienie krakowskiego kupiectwa stałego dążenia
do celu, często odległego i trudnego do osiągnięcia. Upór i wytrwałość
w tym dążeniu legły u podstaw potęgi Krakowa.
|