Ptasi Król
Najstarsze widoki Krakowa, począwszy
od tego z 1493 r., zamieszczonego w dziele Hartmana Schedla
pt. Opisanie Świata, ukazują
miasto otoczone murami i wieńcem wysokich baszt obronnych. Obwarowania
miejskie wywierają na nas dzisiaj spore wrażenie, musiały też budzić
respekt w ewentualnym agresorze a poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców.
Nie należy jednak zapominać, że same mury, choćby najpotężniejsze,
niewiele ważyły jeżeli nie strzegli ich wyszkoleni obrońcy. I tu właśnie
powstawał istotny problem. Ani książe ani król nie miał obowiązku
bronić miasta w razie takiej potrzeby. Armia królewska w czasie wojny miała
walczyć w polu, miasta broniły się same. Taki system leżał w dobrze pojętym
interesie zarówno mieszczan jak i całego państwa. W jaki jednak sposób
mieszczanie: szewcy, krawcy, kupcy, kowale, garbarze itp. mieli stawać w
potrzebie na murach miejskich skoro na codzień pracowali igłą, młotkiem,
łokciem a nie mieczem czy partyzaną? Odpowiedź na to pytanie nie jest
szczególnie trudna. Należało mieszczan wyszkolić w rzemiośle wojennym.
W tym celu w średniowiecznych miastach powstawały Bractwa
Kurkowe. Były to organizacje szkolące
mieszczan w rzemiośle wojennym. Nazwa tych organizacji wzięła się stąd,
że podstawową umiejętnością mieszczan miało być celne strzelanie, z
łuku, kuszy czy rusznicy. Umiejętności tej nabywali strzelając do
drewnianego ptaka zawieszonego na wysokim maszcie. Kur zastępował po
prostu tarczę strzelniczą. Czemu właśnie kur - kogut? Bo ptak ten jest
symbolem czujności. Wstaje wcześnie rano i głośnym pianiem obwieszcza
przejęcie kontroli nad kurzym frucymerem w obejściu. Takimi czujnymi stróżami
mieli być właśnie mieszczanie na miejskich murach.
Początki krakowskiego Bractwa Kurkowego
nie są łatwe do ustalenia. Musiało ono
powstać w niedalekiej odległości czasowej od lokacji Krakowa (1257), być
może w związku z przywilejem Leszka Czarnego, na mocy którego Kraków
otoczono murami (1286). Pewne wiadomości o istnieniu Bractwa pochodzą
dopiero z końca XV i pocz. XVI w. W Kodeksie Behema (1505)
zamieszczona została ilustracja przedstawiająca
strzelających do ptaka mieszczan. W 1565 r. rada miasta ufundowała dla
Bractwa Kurkowego srebrnego kura, wspaniały klejnot krakowskiego rzemiosła
artystycznego, przechowywany dzisiaj w Muzeum Historycznym m. Krakowa.
Strzelnica Bractwa znajdowała się pierwotnie koło Bramy Mikołajskiej, w
tzw. międzymurzu (pomiędzy murem niskim i wysokim). Zwano ją celestat
od niemieckiego słowa zielstatt,
co można wytłumaczyć jako miejsce gdzie
celowano. Bractwo Kurkowe, zwane także
Szkołą Strzelecką, lub Szkołą
Rycerską, przetrwało do upadku I
Rzeczpospolitej (1795). Odrodziło
się dopiero w 1831 r., w czasie istnienia tzw. Rzeczpospolitej
Krakowskiej (1815-1846). Pełniło ono odtąd
funkcje towarzyskie, filantropijne oraz patriotyczne, gdyż przypominało
lata świetności państwa polskiego i Krakowa. W 1837 r. Towarzystwo
Strzeleckie (tak teraz oficjalnie się
nazywało) przeniosło się do swej nowej siedziby przy ul. Lubicz, gdzie w
pięknym parku wybudowano neogotycki pałacyk. Pałacyk ten, zwany
tradycyjnie Celestatem jest do dnia dzisiejszego siedzibą
Towarzystwa, a ogród, dzisiaj o wiele mniejszy niż pierwotnie, zwie się
Ogrodem Strzeleckim. W reprezentacyjnych salach odnowionego Celestatu
znajduje się obecnie także oddział Muzeum
Historycznego m. Krakowa Z dziejów Krakowskiego Bractwa Kurkowego.
Z dziejami krakowskiego Bractwa Kurkowego łączy
się piękna tradycja krakowska - strzelanie o tytuł króla
kurkowego oraz jego uroczysta intronizacja. Wszystko odbywa się
zgodnie z dawno ustalonym scenariuszem. Najpierw, w miesiącach wiosennych
bracia kurkowi na swych zebraniach typują kandydatów do tej najwyższej
godności. Królem nie może być byle kto. Musi to być brat o długim stażu,
cieszący się nienaganną opinią oraz... na tyle zamożny, aby po swym
ewentualnym ingresie podjąć na uczcie dostojne gremium brackie. Kiedy
lista kandydatów jest już zamknięta można przystąpić do ostatecznej
rozgrywki. O tym kto zostanie królem decyduje celne oko. Kandydaci zbierają
się na strzelnicy (od 1966 r. jest to strzelnica 6 Brygady Desantowo
Szturmowej im. gen. S. Sosabowskiego) i strzelają do drewnianego kura. Królem
zostaje ten kto strąci celnym strzałem ostatni szczątek ptaka. Ci którzy
zajmują drugie i trzecie miejsce zostają marszałkami bractwa. Nie koniec
na tym. W czerwcu, zwykle w drugiej połowie
ale stała data nie jest ustalona, odbywa się uroczysta intronizacja
ptasiego króla. Najpierw bracia kurkowi wyruszają z Celestatu
w stronę rynku. W pochodzie uczestniczą także
członkowie bractw kurkowych z innych miast, zaproszeni goście,
przedstawiciele władz miejskich i wojewódzkich. Krakowscy bracia kurkowi
wyróżniają się strojem wzorowanym na dawnym stroju szlacheckim. Składają
się na nie barwne kontusze narzucone na żupany przewiązane długimi
szerokimi pasami, czapka z czaplim piórem, wysokie buty a często także
szabla przy pasie. Ustępujący z tronu król kurkowy kroczy dumnie z
srebrnym kurem zawieszonym na łańcuchu u szyi, za nim marszałkowie z
ozdobnymi laskami. Pochód kroczy w rytm marszu granego przez towarzyszącą
mu orkiestrę. Właściwa uroczystość odbywa się na estradzie pod wieżą
ratuszową. Stara ekipa (król z marszałkami) zdaje swe godności nowej. Król
przejmujący swe rządy ogłasza swój przydomek (np. Śmiały, Czujny itp)
i zawiesza na swej szyi srebrnego kura. Następnie składa wiązankę kwiatów
na płycie upamiętniającej przysięgę Tadeusza Kościuszki 24.III 1794 r.
oraz pod pomnikiem Adama Mickiewicza. I wreszcie na koniec w Celestacie
braci kurkowi oraz goście posilają się
tradycyjnie miodem i piernikiem. Ostatnim akcentem tej uroczystości jest
uczta wydawana przez nowego króla. Odbywa się ona w jednej z renomowanych
restauracji krakowskich w terminie ustalonym przez nowego króla.
W Krakowie mawiano dawniej, że jest miastem króla
prawdziwego, zasiadającego na tronie wawelskim oraz ptasiego. Dziś królowie
wawelscy śpią snem wiecznym w podziemiach krakowskiej katedry. Godnie
strzegą ich honoru ptasi królowie. Kraków nadal jest miastem królewskim
nie tylko z nazwy ale i z urzędu.
|