+4812 633 99 01
+4812 346 10 93
+4812 388 57 00
Zbigniew Witkowski - flet
Paweł Nyklewicz - obój
Janusz Antonik - klarnet
Mirosław Płoski - waltornia
Wojciech Turek - fagot
PHILHARMONIA QUINTET to kwintet dęty związany z Filharmonią im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, działający obecnie pod egidą Stowarzyszenia Artystycz¬nego Horizon. Tworzą go czołowi muzycy Filharmonii, grający przy pierwszych pulpitach filharmonicznej orkiestry. Spośród nich Janusz Antonik, Mirosław Płoski i Wojciech Turek są jednocześnie adiunktami Akademii Muzycznej w Krakowie. Repertuar Philharmonia Quintet obejmuje szerokie spektrum literatury muzycznej - od klasycyzmu aż po XX i XXI wiek. Zespół poświęca szczególną uwagę polskiej muzyce współczesnej, podejmując się m.in. wykonań utworów mniej znanych, jak np. Dry Pieces Marcela Chyrzyńskiego (utwór zadedykowany Philharmonia Quintet). Ważną stroną działalności kwintetu jest kameralistyka o łączonej obsadzie instrumentów smyczkowych i dętych, również z udziałem fortepianu. W tej dziedzinie w kolejnych latach kwintet nawiązywał współpracę z Kwartetem Smyczkowym Amar Corde, Horizon Ensemble i wybitnymi pianistami: Waldemarem Malickim, Arkadijem Zenziperem, Rafałem Łuszczewskim, Mirosławem Herbowskim i Mariolą Cieniawą.
Instrumentaliści kwintetu brali udział w wielu festiwalach i wydarzeniach muzycznych, takich jak: coroczne kameralne koncerty abonamentowe Filharmonii Krakowskiej, Festiwal Kameralny w Krakowie (kolejne edycje: Klasyka i awangarda XX wieku, Mu¬zyczna Europa, Romantyzm), Dni Grażyny Bacewicz, Dni Kompozytorów Krakowskich, Przemyska Jesień Muzyczna, Tynieckie Recitale Organowe, Letnie Koncerty Radia Kraków, prestiżowy Usedomer Musikfestival (wraz z bezpośrednią transmisją Deutschland Radio Berlin) oraz festiwal muzyki kameralnej Schubertiaden w Schnackenburgu (Niemcy).
W 2006 r. zespół nagrał płytę, na której znalazły się utwory z klasycznego repertuaru kompozytorów pochodzenia żydowskiego i kręgu kultury żydowskiej. Na krążku, zatytułowanym Jewish Roots - Music for Wind Quintet, wydanym przez krakowską firmę fonograficzną Medialogic, oprócz znanych dzieł Dariusa Milhauda i Samuela Barbera utrwalono kwintety dęte niedawno zmarłego czeskiego kompozytora Štěpána Luckiego (premiera polska) oraz wybitnego amerykańskiego twórcy średniego pokolenia, Roberta Patersona (światowa premiera nagraniowa).
Wybrane recenzje:
"Dziennik Polski", 31.8.2006 r. - "Żydowskie korzenie"
Myli się ten, kto sądzi, że pierwsza płyta krakowskiego kwintetu dętego Philharmonia Quintet zatytułowana "Jewish Roots (Żydowskie korzenie)" jest muzyką klezmerską. Artyści zdecydowali się bowiem zarejestrować muzykę żydowską, ale... klasyczną. Na krążku znalazły się utwory Dariusa Milhauda, Samuela Barbera oraz twórców w Polsce nieznanych: Štěpána Luckiego i amerykańskiego kompozytora młodego pokolenia Roberta Patersona.
Płyta została opublikowana (...) przez krakowskie wydawnictwo Medialogic Adama Głowackiego.
Zarejestrowane na płycie utwory dowodzą kunsztu wykonawczego zespołu Philharmonia Quintet. Pięciu panów - Zbigniew Witkowski (flet), Paweł Nyklewicz (obój), Janusz Antonik (klarnet), Mirosław Płoski (róg) i Wojciech Turek (fagot) - na co dzień instrumentalistów Filharmonii Krakowskiej, przepięknie i wyjątkowo czysto (co w muzyce dętej jest największą trudnością) zestroiło instrumenty. Aż przyjemnie jest słuchać w ich wykonaniu niezwykłych współbrzmień harmonii Dariusa Milhauda w utworze "La Cheminée du Roi René", kompozytora, który dla instrumentalistów dętych jest tym, czym Mozart dla skrzypków.
Na płycie, obok utworów często pojawiających się w repertuarze kwintetów, czyli wspomnianej już suity Dariusa Milhauda oraz "Summer Music" Samuela Barbera, znalazły się dwa utwory zupełnie nieznane. Pierwszy z nich to "Divertimento" Štěpána Luckiego, zmarłego w maju tego roku [2006] słowackiego kompozytora. Utwór, napisany ponad 30 lat temu, do tej pory nie doczekał się polskiego wykonania. A szkoda, bo jest to ciekawe, pełne radości i energii dzieło, w którym kompozytor postanowił "zatrzeć" różnice pomiędzy oddalającymi się coraz bardziej od siebie światami muzyki popularnej i poważnej.
Drugi - to skomponowany dwa lata temu [2004] "Kwintet dęty" Roberta Patersona, 36-letniego kompozytora amerykańskiego. 4-częściowy utwór napisany został z wielkim rozmachem. Ciekawostką może być fakt, że w warstwę muzyczną utworu kompozytor wplótł mieszankę cytatów popularnych amerykańskich seriali telewizyjnych. [...] Utwór jest - o czym zawiadamia we wstępie kompozytor - programowy. Jedna z części stanowi muzyczną ilustrację słynnego obrazu Salvadora Dali "Trwałość pamięci". Kompozycję kończy pełna energii część zatytułowana "Klezmeshugeh", będąca klezmerskimi wariacjami, w których (...) Philharmonia Quintet radzi sobie znakomicie. (...)
- Jewish Roots jest pierwszą płytą z zaplanowanego cyklu trzech krążków, na których pokażemy muzykę kompozytorów żydowskiego pochodzenia, tzw. Jewish art music. Nagrywając ten album, próbujemy przełamać stereotyp obecny nie tylko w Polsce, że muzyka żydowska to muzyka klezmerska - mówi Janusz Antonik, klarnecista z zespołu.
- A przecież istnieje wiele utworów muzyki tzw. poważnej, tworzonej także współcześnie, autorstwa kompozytorów żydowskich lub mających korzenie żydowskie. I dzieła tych twórców będziemy prezentowali na kolejnych płytach - dodaje Mirosław Płoski, grający na rogu.
Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz
Telewizja Polska TVP3 Kraków, 11.9.2006 r., (serwis internetowy i telegazeta; pełna recenzja na antenie) - "Jewish Roots - Philharmonia Quintet"
Muzyka żydowska to nie tylko muzyka klezmerska - to fakt, który w swej najnowszej płycie Jewish Roots udowadnia krakowski zespół Philharmonia Quintet.
Znalazły się tu utwory, których kompozytorzy bądź okoliczności powstania miały powiązania z kulturą żydowską. Zarówno dobór repertuaru jak i wykonanie sprawiają, że płyta przyciąga uwagę w każdej sekundzie. Tchnie rodzajem świeżości, jakiego od dawna brakowało na polskim rynku fonograficznym.
Paweł Kudroń
"Ruch Muzyczny" nr 19, 17.9.2006 r. - "Co słychać - mówi Mirosław Płoski z zespołu Philharmonia Quintet"
Miniony rok, poza koncertami symfonicznymi i kameralnymi, to także nagranie płyty. Interesowały nas tylko oryginalne kompozycje napisane na kwintet dęty i właśnie świeżo wydany krążek (Medialogic) oprócz suity Milhauda "Kominek króla René" oraz "Summer Music" Barbera zawiera dwa utwory zupełnie nieznane. Pierwszy to "Divertimento" (1974) Štěpána Luckiego, zmarłego niedawno czeskiego kompozytora, osiadłego w Pradze - to świetne, pełne radości i energii dzieło, w którym zacierają się różnice między muzyką poważną a popularną. Drugi utwór to "Wind Quintet" (2004) Roberta Patersona, utalentowanego kompozytora amerykańskiego młodego pokolenia. Utwór jest niezwykle trudny technicznie, zawiera wiele ciekawych pomysłów, jak choćby mieszanka cytatów popularnych amerykańskich seriali telewizyjnych, wpleciona zabawnie w narrację muzyczną, odniesienia programowe (muzyczna ilustracja obrazu Salvadora Dali "Trwałość pamięci") oraz istny żywioł rytmiczny w ostatniej części: "Klezmeshugeh" - wariacjach na temat klezmerski. Po udanej światowej premierze nagrania snujemy z kompozytorem dalsze plany. Koncert promocyjny tej płyty - "Jewish Roots" - odbędzie się na krakowskim Kazimierzu w ramach VIII Festiwalu Kameralnego. (...)
"Jewish Roots" jest naszą pierwszą wspólną płytą, ale każdy z nas ma już w dorobku nagrania kameralne. To również pierwsza z cyklu płyt z muzyką kompozytorów żydowskiego pochodzenia - "Jewish art music". Przełamujemy stereotyp - znany nie tylko w Polsce - że muzyka żydowska to wyłącznie muzyka klezmerska. Z innych przedsięwzięć w najbliższej przyszłości warto wymienić drugi już występ na festiwalu muzyki kameralnej w Schnackenburgu w Niemczech, gdzie oprócz Sekstetu Poulenca z rosyjskim pianistą Arkadijem Zenziperem, wykonamy utwory z naszej płyty.
notowała Julita Kosińska
„Dziennik Polski" 19.1.2004 r. - „Wieczór muzyki nieznanej"
Philharmonia Quintet w składzie Zbigniew Witkowski - flet, Paweł Nyklewicz - obój, Janusz Antonik - klarnet, Mirosław Płoski - waltornia i Wojciech Turek - fagot (...) do współpracy zaprosił pianistę Waldemara Malickiego oraz kwartet smyczkowy Amar Corde (Barbara Stuhr i Maciej Czepielowski (...) - skrzypce, Beata Płoska - altówka, Agata Zając - wiolonczela). Taki skład instrumentalny sprawił, że mogliśmy słuchać repertuaru zróżnicowanego, co więcej, prawie w całości dotąd nieobecnego w naszych salach koncertowych. Właśnie repertuar - obok wykonawstwa - był jedną z podstawowych zalet sobotniego [13.1.2004] koncertu.
Philharmonia Quintet rozpoczął wieczór prezentacją wdzięcznych Trois pieces breves Jacquesa Iberta, po czym zabrzmiał klasyczny w budowie a romantyczny w treści Kwintet As-dur op. 14 Gustava Holsta, którego 130. rocznica urodzin i 70. rocznica śmierci przypadają w bieżącym roku. Pierwszą część koncertu zakończyła Summer Music op. 31 Samuela Barbera, jednoczęściowy utwór o zmieniających się kalejdoskopowo tematach i nastrojach. Te trzy tak różne utwory pozwoliły muzykom kwintetu ukazać pełnię swych artystycznych możliwości (...) Delikatny, zniuansowany muzycznie dialog fletu z klarnetem dał słuchaczom pełną satysfakcję i tak już trwało dalej (piękne solo obojowe w utworze Barbera).
Po przerwie usłyszeliśmy polifoniczny Septet na klarnet, róg, fagot, fortepian, skrzypce, altówkę i wiolonczelę Igora Strawińskiego (...) oraz Concertino na fortepian, dwoje skrzypiec, altówkę, klarnet, róg i fagot Leosa Jánačka. W tym roku mija 150. rocznica urodzin kompozytora, którego muzyka kameralna - sądząc choćby po Concertinie - dzięki swej oryginalności daje wykonawcom wdzięczne pole do artystycznych poszukiwań. Interesujące sola rogu i klarnetu, kapryśna narracja fortepianu odgrywającego w utworze dominującą rolę (Waldemar Malicki) (...), homogeniczność zespołowego brzmienia - wszystko to sprawiło, że z chęcią posłuchałabym Jánačka w tym wykonaniu raz jeszcze.
Anna Woźniakowska
„Gazeta Wyborcza" Kraków 17.1.2005 r. - „Zagrali Philharmonia Quintet i rosyjski pianista Arkadij Zenziper"
Muzycy Filharmonii Krakowskiej mogą zagrać barwny i odważny muzycznie koncert. Taki właśnie popis dał [15.1.2005 r.] krakowski zespół Philharmonia Quintet wraz z rosyjskim pianistą Arkadijem Zenziperem. Chwilami nieco żartobliwy, dla instrumentalistów wręcz wyczynowy Kwintet na instrumenty dęte Wojciecha Kilara otwierał sobotni wieczór w filharmonii. Jego interpretację przedstawił zespół pięciu świetnych instrumentalistów: Zbigniew Witkowski (flet), Paweł Nyklewicz (obój), Janusz Antonik (klarnet), Mirosław Płoski (waltornia), Wojciech Turek (fagot).
Dyskurs toczący się pomiędzy poszczególnymi instrumentami narastał i stawał się coraz bardziej emocjonujący - od spokojnych zdań fletu, oboju i klarnetu po silniej akcentowane frazy waltorni i fagotu. Prawdziwie poruszającą była trzecia część kompozycji Choral varié. Larghetto: mocno rytmizowany i dźwięczny głos waltorni, subtelny śpiew klarnetu podchwycony po chwili przez obój i flet, nastrojowa melodia fagotu.
W przemyślanym wykonaniu Kwintetu Es-dur op. 16 na fortepian, obój, klarnet, róg i fagot Ludwiga van Beethovena krakowskim muzykom towarzyszył pianista Arkadij Zenziper. Największe wrażenie rosyjski artysta wzbudził kantyleną w powolnym Andante cantabile - doskonale panował na dynamiką i kolorem każdego niemal dźwięku. Z wielkim kunsztem wtórowały mu instrumenty dęte. (...)
W finale wieczoru zagrano Sekstet na fortepian, flet, obój, klarnet, fagot i róg Francisa Poulenca. Ekspresyjna harmonia spotykała się z impresyjną barwą instrumentacyjną, mocno zaś kontrastowana dynamika utworu, gdzie grzmiące i motoryczne forte fortissimo coraz to przeradzało się delikatne piano, zabrzmiała dobrze i ciekawie. Podczas sobotniego koncertu muzycy Philharmonia Quintet zaprezentowali wysoki poziom artystyczny (...)
Tomasz Jakub Handzlik
„Dziennik Polski" 17.1.2005 r. - „Muzykowanie kameralne"
Zbigniew Witkowski - flet, Paweł Nyklewicz - obój, Janusz Antonik - klarnet, Mirosław Płoski - waltornia i Wojciech Turek - fagot wspólnie muzykują nie tylko w grupie dętej filharmonicznej orkiestry, ale od kilku lat także pod szyldem Philharmonia Quintet, koncertując z powodzeniem na estradach Polski. W sobotę [15.1.2005 r.] grali Kwintet na instrumenty dęte Wojciecha Kilara oraz - z pianistą Arkadijem Zenziperem - Kwintet Es-dur op. 16 Ludwiga van Beethovena i Sekstet Francisa Poulenca.
Kwintet na instrumenty dęte Kilara to dzieło zaledwie 20-letniego kompozytora, rzadko dziś wykonywane, bo odbiegające od powszechnie znanego muzycznego wizerunku twórcy (...) Daje kameralistom duże pole do popisu. Krakowscy artyści wykonali utwór z polotem (...)
Kwintet Kilara był jakby rozgrzewką. Prawdziwy kunszt kameralnego muzykowania członkowie filharmonicznego kwintetu ukazali w kolejnych kompozycjach. Walnie im w tym dopomógł Arkadi Zenziper, prawdziwy mistrz kameralistyki. Rosyjski pianista pracujący w Dreźnie kilkakrotnie bawił już w Krakowie. (...) Po raz pierwszy ukazał swe "kameralne" oblicze. Myślę, że właśnie kameralistyka jest jego domeną. Dawno nie słyszałam pianisty tak doskonale współpracującego z partnerami, tak rozumiejącego partyturę utworu, umiejącego się wtopić w jego warstwę muzyczną, tak trafnie dobrać barwę fortepianu do stylu i charakteru utworu.
Zarówno Kwintet Beethovena, jak i Sekstet Poulenca były przez wszystkich muzyków interpretowane pieczołowicie i brawurowo zarazem. Nic więc dziwnego, że fragment Sekstetu musiano bisować.
Anna Woźniakowska
"Elbe-Jeetzel-Zeitung" Lüchow (Niemcy) 19.9.2005 r. - "Kammermusik mit Überraschungen" ("Muzyka kameralna i niespodzianki", tłum. z niem.)
Schubertiady Schnackenburg: Rzadko grywane dzieła - Augusta Klughardta i Wojciecha Kilara - zabrzmiały [16.9.2005 roku na Festiwalu Muzyki Kameralnej] w Schnackenburgu. Piątkowy wieczór kameralny był dla wielu melomanów nowym doświadczeniem. Philharmonia Quintet rozpoczął od Kwintetu C-dur op. 79 Augusta Klughardta. (...) Muzyka Wojciecha Kilara jest wielu ludziom znana, choć nie zawsze towarzyszy temu świadomość, kto jest jej autorem - w ciągu ostatnich 30 lat skomponował on muzykę do niezliczonych filmów. Nie zaniedbywał jednak utworów orkiestrowych i kameralnych. Jego zamiłowanie do pełnego brzmienia, eksponowanych melodii i silnych emocji znalazło wyraz również w Kwintecie na instrumenty dęte, wykonanym z pietyzmem, temperamentem i niezwykle barwnie przez Zbigniewa Witkowskiego - flet, Pawła Nyklewicza - obój, Janusza Antonika - klarnet, Mirosława Płoskiego - waltornia i Wojciecha Turka - fagot









