blip
facebook
nk
youtube
rss
   
pl
en
de
fr
de
strona główna
BIULETYN INFORMACJI PUBLICZNEJ
MIASTA KRAKOWA
...jak powstawały materiały multimedialne
Na gości muzeum czeka prawdziwy teatr wrażeń, oddziałujący na wszystkie zmysły. Wystawa zaczyna się już w szklanej windzie, która  zanurza się w pokryte starodrukiem ściany, nawiązujące do kaligrafii średniowiecznej. Po chwili jesteśmy w szatni, gdzie słychać gwar wielu głosów w różnych językach. Po zostawieniu zbędnej odzieży wchodzimy w wąski korytarz. Gwar narasta. Słychać odgłosy targującego się tłumu, z wolna przeradzające się w zrozumiałe słowa; „kup kooooszyk!”, „skrzyyyynie z dębiny!”, „pierścienie w dobrej cenie!”, ”złoto miękkie, najwyższej próby”, „kup to panie”, „najlepszej jakości jedwab pani, wspaniały na suknię! Wenecki...”. Słychać język czeski, niemiecki, a nawet angielski z czasów Szekspira. Przechodzimy przez wąski korytarz, pomiędzy delikatnymi suknami spływającymi z sufitu. Tu czeka nas pierwsza niespodzianka. W ciemności na ekranie z pary wodnej rozgrywa się scena z filmu.

Na pierwszym planie kobieta niesie w koszu owoce, po prawej i lewej stronie stoją kramy, gdzie różni kupcy zachwalają i sprzedają swoje towary, rzezimieszek patrzy na sakwę bogatego pana, z tyłu kaznodzieja nawołuje ludzi do pokuty, cytując św. Jana „In pricipio erat Verbum...”. Słychać jazgot i odgłos średniowiecznej muzyki granej przez kilku grajków i lokalnego minstrela. W kramach kipi od towarów. Dostrzegamy barwne sukna, wielkie bursztyny, masywne skrzynie, malowane meble... Scena trwa ok. minuty, po czym nagle strażnik miejski, który stoi tuż przy wejściu podchodzi do nas i gestem zaprasza do środka. Ekran stworzony z pary wodnej nie stanowi dla nas żadnej bariery. Wchodzimy przez niego do właściwej przestrzeni muzeum. Świadek ziemny przyciąga wielokolorowym spectrum światła – pokazem laserowego datowania warstw. Przez szklaną podłogę widać plastycznie uformowaną mapę handlu w Europie z XV wieku. Stajemy nad Tatrami, a z głośnika strumieniowego słychać wicher wiejący w górach. Krok dalej miniaturowy Kraków-  odległy hejnał dociera do uszu -  po prawej ortodoksyjny chór Kijowa, w tyle malutka Praga... Wszystko jak w kryształowej kuli. Gdy stawiamy nogę nad morzem - słychać szum fal i krzyczące mewy.


Nad mapą znajduje się  pierwsza wielka droga, za nią widać piękny pejzaż, który wygląda jak malowidło z epoki. Wśród wierzb, pól i borów pokrywających delikatne pagórki powoli jedzie wóz kupiecki wypełniony towarami. Na horyzoncie, u celu podróży widać średniowieczny Kraków z murami i okalającą go Wisłą.


Na kolumnach, które stanowią  podpory całej przestrzeni znajdują się 4 wbudowane ekrany dotykowe, gdzie możemy prześledzić początki handlu i jego rozwój przez wieki. Na ścianie eksponaty  - w wiszących, półokrągłych, przezroczystych gablotach- opowiadają historię znalezionych pod Rynkiem tysięcy przedmiotów... A to dopiero początek wystawy, zapowiedź prawdziwej i niezwykłej podróży w czasie, na  którą warto się wybrać.






Data komunikatu: 2010-08-31 Pokaż metkę
Osoba publikująca: PAWEŁ KRAWCZYK - Redakcja MPI
Podmiot publikujący: Kancelaria Prezydenta
Wyślij znajomemu
Dodaj do ulubionych
przeglądarka
Dodaj do:
facebook
wykop
gadu gadu
Blip
NK